Anna, gdańskOlejek do tlustej cery? To nie miescilo mi sie w glowie do czasu, az spróbowalam. W przypadku Dr Hauschki trzeba zapomniec o tradycyjnych ''kanonach'' pielegnacji, sztywnym podziale na typy skóry, itd. To sie sprawdza. Przede wszystkim olejek doskonale sie wchlania w skóre, a dozownik pozwala na wlasciwe odmierzenie odpowiedniej dawki. Skóra wygladza sie i po jakims czasie rzeczywiscie mniej przetBuszcza. Teraz juz wiem, ze tym co zapycha skóre nie sa oleje, o ile sa calkowicie naturalne tak jak w tym przypadku, ale chemia, która nafaszerowane sa kosmetyki do tlustej cery. A schemat dzialania tego preparatu jest prosty i logiczny, pokryta warstweka umozliwijacego oddychanie olejku skóra jest juz natBuszczona, wiec jesj receptory otrzymuja komunikat o ''zaprzestaniu'' produkcji sebum. Nietrudno sie domyslic, ze w przypadku srodków tradycyjnie wysuszajacych,efekt jest przeciwny od zamierzonego.